Wiersze Miłosne


Losowy wiersz

Wysz?am ?egna? go do przedpokoju. W z?otym kurzu posta?am chwil?. Na dzwonnicy cerkiewki spokojnie, Uroczy?cie dzwony dzwoni?y. Porzucona!... Jakie ?mieszne s?owo — Jakbym by?a kwiatem albo chustk?... Ale oczy patrz? ju? surowo W pociemnia?e, ogromne lustro.

Wysz?am ?egna? go do przedpokoju.
W z?otym kurzu posta?am chwil?.
Na dzwonnicy cerkiewki spokojnie,
Uroczy?cie dzwony dzwoni?y.
Porzucona!... Jakie ?mieszne s?owo —
Jakbym by?a kwiatem albo chustk?...
Ale oczy patrz? ju? surowo
W pociemnia?e, ogromne lustro.

zobacz